Czy whisky i rumy można pić w lecie?

Mojito - whisky i rum

Whisky to produkt sezonowy, którego największa sprzedaż przypada na okres Świąt Bożego Narodzenia. Mimo to jednak coraz więcej osób sięga po nią również w lecie. Zazwyczaj jako uzupełnienie smacznych i ożywczych drinków.

Boże Narodzenie to okres intensywnej sprzedaży whisky. Konsumenci poszukują wówczas produktów premium, wpisujących się w definicję wyjątkowości klimatu świątecznego. Whisky, podobnie jak wino, w połączeniu z odpowiednimi potrawami i przekąskami tworzy niezwykłą fuzję aromatów i smaków. Kompot z suszonych owoców, piernik, cynamon czy goździki – wszystko to  odnajdziemy w wielu butelkach whisky, które swój okres leżakowania spędziły w beczkach napełnionych uprzednio hiszpańską sherry. Preferencje smakowe mocno zmieniają się wraz z nadejściem ciepłych dni. Wtedy to uwaga miłośników alkoholi wędruje głównie w kierunku białego wina, będącego chyba najbardziej sezonową kategorią spośród wszystkich mocnych trunków. Mowa tu zwłaszcza o prosecco, które może być zastosowane jako składnik orzeźwiających koktajli lub schłodzonego aperitif. Nie oznacza to jednak, że inne alkohole popadają wówczas w niebyt. Dzisiaj sezonowość, w mniejszym stopniu niż kiedyś, determinuje spożywanie wybranych napojów procentowych, a wszystko za sprawą szerokiej oferty drinków.

Whisky świetnie współgra z lodem

W ostatnim czasie whisky, z uwagi na swój niesamowity przekrój smakowo-aromatyczny, coraz częściej wykorzystywana jest do przyrządzania drinków, potrafiących ugasić nasze pragnienie. Szczególnie dobrze sprawdza się w połączeniu z kruszonym lodem, który poza większym orzeźwieniem pozwala złamać i zmiękczyć smak wytrawnych lub torfowych odmian tego trunku. Idealnym przykładem takiej „symbiozy” jest jeden z najstarszych znanych drinków na świecie, bazujący na Bourbonie – Mint Julep. Do jego przygotowanie potrzebujemy: świeżych listków mięty, jednej łyżeczki cukru, jednej łyżeczki wody, kruszonego lodu, 50 ml bourbonu i jednego plasterka cytryny. Listki mięty musimy zgnieść w dłoniach, wrzucić do szklanki wraz z cukrem i wodą, a całość mieszać aż do rozpuszczenia cukru. Następnie dodajemy lód, whisky, ozdabiamy plasterkiem cytryny i drink jest gotowy do spożycia.

W gronie najbardziej pożądanych drinków z użyciem whisky znalazł się także Sweet Strawberry Whisky, który składa się z: 50 ml whisky, 30 ml syropu truskawkowego, wody gazowanej, trzech truskawek, ćwiartki cytryny i kruszonego lodu. Jego przygotowanie zaczynamy od wsypania do połowy szklanki kruszonego lodu. Później wlewamy whisky z syropem, które wcześniej mieszamy w shakerze. Dodajemy do tego pokrojone w ćwiartki truskawki, cytrynę, uzupełniamy kruszonym lodem i dolewam wody gazowanej. Banalnie prosty przepis nie zajmujący więcej niż kilka minut! Podobnie jak przyrządzenie Whisky Sour, do którego – poza alkoholem (najlepiej 40 ml whisky) – potrzebujemy: jedno białko z jajka, 20 ml soku z cytryny, 10-20 ml syropu cukrowego, kilka kropel Bittersa (najlepiej Angostura), skórki z pomarańczy i kostek lodu. W pierwszej kolejności do shakera dodajemy samo białko. Następnie dodajemy  sok cytryn i syrop cukrowy. Na końcu wlewamy jeszcze 1-2 dashe (inaczej małe chlusty buteleczką) bittersa. Całość uzupełniamy kostką lodu, zamykamy shaker i energicznie wszystko wstrząsamy przez około 10 – 15 sekund. Rzeczywiście proste, nieprawdaż?

A skąd się w ogóle bierze popularność drinków i koktajli z whisky? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Za wzrostem ich zainteresowania stoją koncerny. W ostatnich latach dolna granica przedziału wiekowego miłośników whisky mocno się obniżyła. Dziś po „szkocką” sięgają osoby w wieku 25-35, co wynika między innymi z coraz większej dostępności tej kategorii alkoholu, również cenowej. Duże firmy i destylarnie dostrzegają to zjawisko i reagują na potrzeby rynku, promując koktajle z domieszką „uisge beatha”.

Od dłuższego czasu na rynku pojawiają się również warianty smakowe whisky, których sprzedaż nie przyjęła się jednak wszędzie. Co ciekawe, smakowe warianty mają szczyt sprzedaży nie tylko w okresie świąteczno-noworocznym, co jest charakterystyczne dla całej kategorii, ale właśnie w lecie.

Rumy idealne na lato

Rumy to kategoria alkoholi rosnąca w szybkim tempie w ostatnich latach. Największy udział w tym segmencie notuje rum jasny, niemniej – jeśli weźmiemy uwagę dynamikę wzrostu – ustępuje on pierwszeństwa wersji ciemnej. Z uwagi na to, że rum jest składnikiem wielu drinków, jego sprzedaż w okresie letnim utrzymuje się na wysokim poziomie, choć nadal znacząco ustępuje ona whisky pod względem wolumenów. Mimo rosnącej popularności, rum to wciąż produkt niszowy, traktowany przez wielu w kategoriach egzotycznego trunku. Właśnie z tego powodu najczęściej smakujemy go w drinkach, rzadziej w czystej postaci. Najpopularniejszym drinkiem z użyciem tego alkoholu jest Mojito. Ten obrosły legendą drink składa się z: połowy limonki, dwóch łyżeczek brązowego cukru, dziesięciu listków mięty, 50 ml białego rumu i 25 ml wody gazowanej. Jego przygotowanie trzeba zacząć od dokładnego umycia limonki i pokrojenia jej na półksiężyce, które wkładamy do wysokiej szklanki i dodajemy cukier. Dalej rozgniatamy limonkę, aby wycisnąć z niej sok. Podobnie jak listki mięty, tylko robimy to w dłoniach i dodajemy do szklanki. W dalszej kolejności dodajemy kruszony lód, rum, a całość mieszamy. Na końcu uzupełniamy kruszonym lodem oraz chlustem wody gazowanej.

Jeśli ktoś woli kubańskie klimaty, z pewnością przypadnie mu do gustu drink Cuba Libre, składający się tylko z: 40 ml białego rumu, kostek lodu, coca-coli i soku z ćwiartki limonki. Przygotowanie go zajmie raptem chwilę. Do wysokiej szklanki wrzucamy kostki lodu, wlewamy sok z limonki, rum i dopełniamy colą.

I na koniec jeszcze słowo o jednym przepisie, specjalnie z myślą o miłośnikach kokosowych smaków. Mowa o Pina Colada. Do przygotowania dwóch porcji tego drinka potrzebnych będzie: 300 g schłodzonego, obranego i pokrojonego w kostkę ananasa, 200 ml schłodzonego mleka kokosowego, 60 g (2 gałki) lodów waniliowych lub śmietankowych (opcjonalnie), 50 ml białego rumu, 25 ml likieru kokosowego (opcjonalnie) i wreszcie szklanka kruszonego lodu. Wszystkie składniki oprócz lodu wkładamy do blendera i dokładnie miksujemy. Dodajemy kruszony lód i przez chwilę (kilka sekund) ponownie miksujemy.

Czy rum jest zatem skazany wyłącznie na obecność w drinkach lub koktajlach? Okazuje się, że nie! Według ekspertów właśnie ta kategoria alkoholi ma szansę stać się niebawem czymś więcej niż trunkiem mieszanym z colą czy składnikiem popularnego drinka. Wygląda na to, że posiada ona wszelkie niezbędne atuty, żeby podbić serca i żołądki bardziej wymagających klientów, pragnących poszukiwać niuansów w aromacie rumu starzonego w różnego rodzaju beczkach lub pochodzącego z różnych wysp. Nawet w okresie wakacyjnym.